Wyobraź sobie, że właśnie szukasz nowej pracy i znajdujesz ogłoszenia, które odpowiadają Twoim wymaganiom. Ciekawa praca, firma zagraniczna z możliwością wyjazdów i rozwoju. Ekscytacja poziom milion.
Okazuje się, że spełniasz wszystkie kryteria.
Wszystkie, poza tym jednym…wymagany jest język obcy, którego Ty akurat nie znasz.

Masz dwie opcje: albo obchodzisz się smakiem i szukasz innej pracy, mniej atrakcyjnej. Albo bierzesz się za szybką naukę języka, by jeśli nie dziś, to za kilka miesięcy móc starać się o tę wymarzoną posadę.
W każdej chwili możesz znaleźć się w takiej sytuacji, że będziesz zmuszona nauczyć się nowego języka.
Ten proces akurat niekoniecznie kończy się wraz z edukacją na poziomie szkoły średniej. Może będzie to właśnie wymóg do nowej pracy, a może po prostu będziesz chciała porozumieć się na wakacjach, albo dogadać się ze znajomymi czy nową rodziną.
Najczęstszy powód nieefektywnej nauki już od samego początku?

Tu stajemy przed głównym powodem tego, że nauka nijak nam nie idzie.
Najczęściej nauka języka obcego wygląda tak, że mówimy sobie: „Ok, muszę zacząć się uczyć, muszę zacząć COŚ z tym robić”.
Kupujesz podręcznik, jeden, drugi, zapisujesz się na kurs, ściągasz aplikacje i zaczynasz naukę.
Wszystko na raz i “po trochu”; tu ćwiczenia z książki, tam krzyżówki, jeszcze w innym miejscu słówka. Robisz dużo, ale jednocześnie ciągle stoisz w miejscu. Działasz po omacku, bez planu i masz wrażenie, że kręcisz się w kółko.
Jak wyjść z błędnego koła i rozpocząć skuteczną naukę języka?
Brak planu to planowanie porażki – B. Frankilin
Niestety sprawdza się to również w przypadku nauki języków obcych. Doświadcza tego bardzo dużo osób, które uczą się, często nawet latami, po czym nie są w stanie wypowiedzieć jednego zdania.
To, czego potrzebujesz, to solidna baza, punkt wyjścia oraz doprecyzowana mapa działania.
Na początek, odpowiedz sobie na kilka pytań:
- Co chcę osiągnąć?
- Jak mogę do tego dojść?
- Co już wiem i umiem, a co sprawia mi trudności?
Znalezienie szczerych odpowiedzi na te pytania, pomoże Ci stworzyć plan działania, będziesz w stanie bardzo szybko zobaczyć progres w nauce i przestaniesz przepalać swój czas i pieniądze na nieefektywne działanie.
1. Krok do szybkiej nauki języka – jak pierwsza randka

Z pierwszym kontaktem z językiem obcym jest trochę jak z pierwszą randką. Niby się znacie, ale w zasadzie nic nie możesz powiedzieć o tej drugiej osobie. I na tej pierwszej randce właśnie poznajecie się bliżej. Pytasz, jakie ma hobby, co lubi, czym się zajmuje, oceniasz czy dobrze się czujesz w tym towarzystwie.
Poznajemy się, czyli robimy wstęp do wiedzy o języku. Bo dokładnie tak powinien wyglądać pierwszy kontakt z językiem obcym. Zapoznanie się i pierwsza ocena, jaki on właściwie jest.
Jak to zrobić?
Możesz, chociażby, przejrzeć dowolny podręcznik, zobaczyć, jak wygląda alfabet, czy jesteś w stanie odczytać w miarę poprawnie różne wyrazy.
Jeśli, na przykład, przyjrzeć się językowi rosyjskiemu, to łatwo można zauważyć, że gramatyka jest zbliżona do polskiej i wiele rzeczy będzie się pokrywać.
Z kolei język hiszpański, który ma bardzo rozbudowany system czasów, ale nie ma odmiany rzeczownika i przymiotnika, będzie wymagał więcej czasu na zrozumienie zasad stosowania poszczególnych czasów. Wiedza na temat przypadków, czyli obszar gdzie dałoby się coś ugrać jeśli o podobieństwa chodzi, nie będzie Ci bardzo użyteczna.
Ważne, by zrozumieć już na samym początku, czego można oczekiwać po danym języku i na czym będzie trzeba się skupić. Inaczej będzie wyglądała nauka hiszpańskich czasów, gdzie gramatyki będziemy się uczyć w zasadzie od początku i na dodatek poznawać nowe struktury, których na co dzień nie używamy w naszym języku.
Tutaj czeka nas wyjście poza ramy naszego pojmowania języka i otworzenie się na nowe. Inaczej wygląda nauka wspomnianego wcześniej rosyjskiego, z gramatyką bardzo zbliżoną do naszej.
Czasem trzeba się dotrzeć.

Sprawa jest w zasadzie prosta, jeśli masz możliwość wyboru języka, który jest z Tobą najbardziej kompatybilny. Ale co, jeśli przyjdzie Ci uczyć się języka, który wcale taki nie jest? Nie zawsze przecież wybieramy język sami, czasami robi to za nas sytuacja życiowa 😉
Gramatyka zupełnie inna, a pisownia taka, że alfabetu musisz się od początku uczyć i nie jesteś w stanie jednego wyrazu przeczytać poprawnie?
W takim wypadku najlepiej jest podejść racjonalnie do nauki. Jeśli alfabet jest nowy, to już widzisz, że zanim dojdziesz do rozpracowywania gramatyki, musisz najpierw oswoić się z alfabetem, wymową i pisownią. A potem, na bazie tego co wiesz na start o języku, stworzysz szkic działania, którego końcowym celem będzie szybka nauka tego języka.
2. Krok do szybkiej nauki języka – Ustal sobie racjonalny cel
Marzenie zapisane z datą, staje się celem.
Zapisz zatem na kartce swój cel.
Po co?
Jak często słyszysz u znajomych, albo wręcz sama mówisz, że musisz zabrać się w końcu za ten język?
Ile miesięcy, lat czasem powtarzamy to samo?
Spisz swój plan, byś mogła wreszcie wyjść z tego impasu. Wiesz, że w Twoim mózgu istnieje zespół neuronów, który nazywa się filtrem RAS? To taki układ nerwowy odpowiedzialny za filtrowanie informacji. Aby ułatwić sobie działanie, korzysta on z naszych schematów myślowych.
Zatem, jeśli masz fokus na naukę języka i to w szybki sposób, zapisz to i masz to ciągle w głowie. Twój system RAS funkcjonuje tak, aby Ci to ułatwić. Słowem: mózg zaczyna filtrować informacje w taki sposób, aby dostosować je do Twojego celu. To dlatego stawianie konkretnego celu i skupienie na krokach do jego osiągnięcia jest bazą do dotarcia tam z łatwością.
Ważne jest, by zrobić to uczciwie wobec siebie i adekwatnie do otaczających Cię warunków. Jeżeli dużo pracujesz, a do tego masz obowiązki domowe i nie masz możliwości wygospodarowania kilku wolnych godzin dla siebie, raczej też nie będziesz w stanie przeznaczyć kilku godzin na naukę języka.
Koniec będzie taki, że dwie pominięte godziny na początku tygodnia, zdemotywują Cię, by przysiąść tę 3 godzinę i w rezultacie nie zrobisz nic.
Ustal sobie cel jak najbardziej realistyczny, niech to będzie nawet 15 minut dziennie, i konsekwentnie się go trzymaj.
Zaplanuj swoją szybką naukę języka.
Gdy ustalisz już swój cel, rozpisz go na szczegółowy plan działania. I od razu zacznij go urzeczywistniać.
Załóżmy, że przeznaczyłaś 1 godzinę tygodniowo na naukę języka. Rozplanuj ten czas, tak byś mogła jak najefektywniej przygotować się do konwersacji. Tak, już po pierwszych dwóch tygodniach nauki będziesz w stanie brać udział w konwersacji.
Jak zaplanować taką naukę?
Przeznaczoną dla nauki godzinę, rozbij na kilkunastominutowe sesje, w czasie których będziesz konsekwentnie realizować to, co sobie ustaliłaś na początku. Po pierwszych dwóch tygodniach nauki, gdzie zrobisz sobie podstawę, którą ja nazywam „pakietem przetrwania”, będziesz mogła przeznaczyć 30 minut ze swojej godziny na konwersacje.
Pozostały czas rozplanuj na 15-minutowe sesje, na przygotowanie do konwersacji oraz na powtórkę po nich.
Klucz do sukcesu.

Najważniejsze w planowaniu nauki są realnie postawione cele. Planuj tak, by cele dostosować do swojego życia, a nie odwracać świat do góry nogami. To bardzo krótka droga do porażki. Chwytaj czas, który normalnie przecieka Ci przez palce.
Kiedy, na przykład, możesz się uczyć?
Zrób powtórki z konwersacji podczas jazdy samochodem, czy w drodze do pracy. Gdy tylko możesz, spisuj słówka, frazy, buduj proste konteksty. Ustaw w telefonie przypominajkę i od razu po usłyszeniu alarmu stwórz w głowie 5 zdań z tego, co już potrafisz.
Tak, mimochodem niemalże, zbudujesz sobie materiał na następną konwersację.
A z czasem, te małe kroczki, cele uszyte pod siebie, zaczną tworzyć całkiem dużą i skuteczną strategię nauki. W masterclass uczę dokładnie tworzenia tygodniowej rozpiski i budowania mądrej strategii. (materiały znajdziesz na końcu artykułu).
3. Krok do szybkiej nauki – rezerwujemy konwersacje.
„Praktyka czyni mistrza”
Nikt nie powinien wymagać od siebie perfekcji, jednak w nauce języków faktem jest, że tylko dzięki praktyce podnosimy swój poziom. Im szybciej pożegnasz się z chęcią idealnego mówienia na starcie, tym szybciej będziesz iść do przodu.
Po 2 tygodniach od rozpoczęcia nauki będziesz gotowa na swoją pierwszą konwersację. Tym bardziej, jeśli jesteś tzw. false beginner, czyli miałaś już kiedyś styczność z językiem. Konwersacje to najważniejsza część strategii efektywnej i szybkiej nauki języka.
Zakładanie, że zaczniesz mówić, jak się już trochę nauczysz mówić, jest błędem, bo ten mechanizm działa dokładnie odwrotnie. Nauczysz się mówić, dopiero wtedy, gdy zaczniesz mówić.
Zamień to czego się boisz w to, na czym stoisz.
Konwersacje to szkielet strategii twojej nauki, to one nadają rytm całemu procesowi. Po wstępnym zapoznaniu się z językiem to konwersacje staną się bazą i podstawą postępów w nauce.
Oczywiście, teoretycznie, my doskonale wiemy, że trzeba mówić, by mówić. W praktyce przeważnie jest jednak tak, że odwlekamy ten moment, nie będąc w stanie się odblokować.
Jest to zrozumiałe, gdyż pierwsze konwersacje zawsze są stresujące. Ale faktem jest też to, że po dwóch latach „teoretycznej” nauki, ten stres wcale nie jest mniejszy, wręcz przeciwnie. Presja rośnie i start jest tym trudniejszy.
Jeśli więc szybko wejdziesz w konwersacje, oprócz tego, że szybciej pójdziesz do przodu z nauką, to dodatkowo oszczędzisz sobie miesięcy, albo i lat, kumulowania stresu przed tą pierwszą rozmową.
W kursie szybkiej nauki języków krok po kroku prowadzę kursantki przez formułę szybkiego startu, by po dwóch tygodniach były gotowe do wejścia w fazę konwersacji z native speaker’em.
Więcej informacji na temat kursu możesz znaleźć tutaj.
Dlatego też najlepiej pierwszą konwersację zarezerwuj na samym początku. Jakkolwiek trudnym to się może wydawać, po prostu to zrób. Pozbędziesz się całego napięcia związanego z konwersacją w ciągu pierwszych dwóch tygodni.
Kompas podróży przez strategię szybkiej nauki języków

3 wymienione wyżej kroki, to swego rodzaju kompas dla drogi do sukcesu w szybkiej nauce języka, Twoje miejsce docelowe w GPS.
Jeśli się tym pokierujesz, to w ciągu 3 miesięcy, będziesz w stanie całkiem nieźle się porozumiewać.
Najważniejsze to przestać się oszukiwać, że „coś tam się uczę” i zacząć działać konsekwentnie i z głową.
Zapoznaj się z językiem, oswój się z nim i określ, które obszary wymagają większego nakładu pracy.
Ustal konkretny i realny cel, osadzony w Twojej rzeczywistości, pozwalający na optymalne zaangażowanie się w naukę.
Umów się na konwersację-wpraw machinę szybkiej nauki języka w ruch.
Trzymam za Ciebie kciuki i daj znać w komentarzu, jakie były Twoje początki.
No comment